„Wszyscy mówią mi, żebym poczekała, ale ja czuję, że coś jest inaczej”. Takie zdanie słyszę od rodziców bardzo często. Czasem nie potrafią jeszcze wskazać konkretnego zachowania, które ich niepokoi. Widzą jednak swoje dziecko każdego dnia i zauważają drobne sygnały, które dla innych pozostają niewidoczne.

Jestem psychologiem oraz specjalistką spektrum autyzmu i ADHD, ale również niezależnym międzynarodowym certyfikowanym trenerem ADOS-2 i założycielką Przedszkola Terapeutycznego MC PROGRAM. Przez lata pracy spotkałam wielu rodziców, którzy długo zastanawiali się, czy ich niepokój jest „wystarczającym” powodem do konsultacji. Moja odpowiedź? Nie trzeba czekać na poważne trudności, żeby porozmawiać ze specjalistą.

Rodzic widzi dziecko w sytuacjach, których specjalista nie zobaczy

Podczas konsultacji czy diagnozy spotykamy dziecko przez określony czas, natomiast rodzic obserwuje je każdego dnia. Wie, jak zachowuje się rano, podczas zabawy, w nowych miejscach, przy innych dzieciach, kiedy jest zmęczone, podekscytowane albo przestraszone. Dlatego informacje przekazywane przez rodziców są tak ważną częścią procesu diagnostycznego.

Nie trzeba znać profesjonalnych określeń, ani wiedzieć, czym jest wspólna uwaga, wzajemność społeczno-emocjonalna czy zachowania repetetywne. Wystarczy, że powiesz: „Trudno mi zwrócić jego uwagę”. „Nie pokazuje mi rzeczy, które go interesują”. „Bardzo źle reaguje na zmianę planu”. „Mam wrażenie, że nie potrzebuje kontaktu z innymi dziećmi”.

Od tego możemy zacząć.

„Każde dziecko rozwija się inaczej” nie powinno kończyć rozmowy

To prawda, że dzieci rozwijają się w różnym tempie. Kamienie milowe nie pojawiają się u wszystkich dokładnie tego samego dnia czy miesiąca. Ale nie można też tym zdaniem wyjaśniać każdą trudność.

Rodzic słyszy: „Chłopcy zaczynają mówić później”. „On po prostu jest nieśmiały”. „Wyrośnie z tego”. „Dajcie mu jeszcze rok”.

Czasem rzeczywiście wystarczy czas. Ale czas sam w sobie nie jest metodą diagnostyczną. Jeżeli rodzic widzi kilka niepokojących sygnałów albo obserwuje, że rozwój dziecka wyraźnie różni się od tego, czego można oczekiwać na danym etapie, warto sprawdzić przyczynę.

Konsultacja nie oznacza diagnozy

To jedna z obaw, które często powstrzymują rodziców przed zgłoszeniem się do specjalisty. „A co, jeśli powiedzą, że to autyzm?”. Tymczasem konsultacja nie służy potwierdzaniu z góry założonej diagnozy. Jej zadaniem jest zrozumienie profilu funkcjonowania dziecka.

Podobne zachowania mogą mieć różne przyczyny. Trudności komunikacyjne, problemy ze słuchem, rozwój językowy, ADHD, przeciążenie sensoryczne czy inne czynniki mogą wpływać na sposób funkcjonowania dziecka. Dlatego profesjonalna diagnoza spektrum autyzmu wymaga spojrzenia na wiele obszarów rozwoju i nie powinna opierać się na pojedynczym zachowaniu.

Zapisuj konkretne sytuacje, zamiast szukać diagnozy w internecie

Jeżeli coś Cię niepokoi, bardzo pomocne może być prowadzenie przez pewien czas prostych notatek. Nie musisz interpretować zachowań, zapisuj jedynie fakty.

Co się wydarzyło? Jak dziecko zareagowało? Jak długo trwała reakcja? Czy podobna sytuacja powtarza się regularnie? W jakich warunkach dziecko funkcjonuje lepiej?

Takie obserwacje są znacznie bardziej przydatne podczas konsultacji, niż stwierdzenie: „Wydaje mi się, że ma autyzm”. Internet może pomóc zdobyć wiedzę, ale nie zastąpi indywidualnej oceny dziecka.

Nie przeocz małych postępów

Uważna obserwacja nie powinna oznaczać nieustannego poszukiwania trudności. To druga strona tego samego procesu. Rodzice dzieci wymagających dodatkowego wsparcia bardzo łatwo zaczynają koncentrować się na tym, czego dziecko jeszcze nie potrafi.

Tymczasem rozwój często odbywa się małymi krokami: pierwszy spontaniczny gest, nowe słowo, kilka sekund dłuższej wspólnej zabawy, łatwiejsze zaakceptowanie zmiany, czy samodzielne zakomunikowanie potrzeby.

Dla osoby z zewnątrz mogą to być drobiazgi. Dla dziecka i jego rodziny czasem są efektem wielu miesięcy pracy. Warto je zauważać, bo pokazują kierunek rozwoju.

Kiedy warto poprosić specjalistę o ocenę?

Nie trzeba czekać, aż trudności staną się bardzo nasilone. Konsultację warto rozważyć zawsze wtedy, kiedy sposób komunikowania się, zachowanie, relacje społeczne lub rozwój dziecka budzą Twój trwały niepokój.

Szczególnie ważnym sygnałem jest utrata wcześniej nabytych umiejętności. Jeżeli dziecko przestaje używać słów, gestów czy innych kompetencji, które wcześniej posiadało, wymaga to konsultacji. Wczesne zgłoszenie się do specjalisty daje możliwość spokojnego przyjrzenia się rozwojowi i, jeśli będzie taka potrzeba, odpowiedniego zaplanowania dalszego wsparcia.

Jutrzenka o autyzmie: intuicja rodzica i wiedza specjalisty powinny się spotkać

Zachęcam rodziców, żeby ufali swoim obserwacjom, ale jednocześnie nie pozostawali sami z niepokojem. Nie musisz wiedzieć, co dokładnie dzieje się z Twoim dzieckiem. Nie musisz rozpoznawać objawów ani samodzielnie decydować, czy potrzebna jest diagnoza spektrum autyzmu. Twoim zadaniem jest obserwować i powiedzieć: „Widzę coś, co mnie niepokoi. Chcę to sprawdzić”. Dalej powinna zacząć się praca specjalisty.

Najlepsze efekty osiągamy wtedy, kiedy wiedza diagnostyczna spotyka się z wiedzą rodzica o własnym dziecku. Rodzic wnosi tysiące godzin codziennych obserwacji, a specjalista narzędzia pozwalające je uporządkować i właściwie zinterpretować. I właśnie dlatego warto pytać, sprawdzać i szukać odpowiedzi. Nie z lęku, lecz z uważności i trosko o dziecko.

Małgorzata Jutrzenka

Jestem psychologiem, specjalistą spektrum autyzmu i ADHD, a także niezależnym certyfikowanym międzynarodowym trenerem ADOS-2. Od ponad 20 lat pracuję z dziećmi w spektrum autyzmu. Prowadzę Terapeutyczne Przedszkole MC PROGRAM, a także konsultacje psychologiczne dla dzieci i dorosłych. Organizuję kurs diagnozy autyzmu, a dokładniej mówiąc szkolenie ADOS-2, w tym również szkolenie online ADOS-2. Jeśli więc potrzebne jest ci szkolenie diagnozy autyzmu, skontaktuj się ze mną.