„Ma dwa lata i mówi tylko kilka słów. Czy powinnam się martwić?”. To pytanie bardzo często słyszę od rodziców. Zwykle pierwszym odruchem jest liczenie słów i porównywanie dziecka z rówieśnikami. Tymczasem sama liczba wypowiadanych słów nie daje nam pełnego obrazu rozwoju komunikacji.

Podczas konsultacji dotyczących rozwoju mowy nie pytam wyłącznie: „Ile słów mówi dziecko?”. Interesuje mnie przede wszystkim to, jak komunikuje się z drugim człowiekiem, również wtedy, kiedy jeszcze nie używa słów.

Mowa nie zaczyna się od pierwszego słowa

Zanim usłyszymy upragnione „mama”, „tata”, „daj” czy „jeszcze”, dziecko przez wiele miesięcy buduje kompetencje potrzebne do komunikowania się z otoczeniem. Jego rozmowa zaczyna się znacznie wcześniej, niż mowa.

Niemowlę spogląda na twarz rodzica, odpowiada na jego uśmiech, wokalizuje, obserwuje reakcje. Później pojawiają się gesty, wskazywanie, naśladowanie i coraz bardziej świadome próby zwrócenia uwagi drugiej osoby. Dlatego, oceniając rozwój komunikacji, zawsze patrzę szerzej, niż na zasób słownictwa.

Wspólna uwaga, czyli „zobacz to razem ze mną”

Jednym z ważnych fundamentów komunikacji jest wspólna uwaga. Wyobraźmy sobie, że dziecko widzi za oknem psa. Spogląda na niego, a następnie na mamę, wskazuje palcem i ponownie patrzy na psa. Nie potrzebuje żadnego słowa, aby przekazać bardzo czytelny komunikat: „Mamo, zobacz! Też to widzisz?”.

Dziecko nie próbuje w tej sytuacji czegoś dostać. Chce podzielić się swoim zainteresowaniem z drugim człowiekiem. To niezwykle ważny element rozwoju społecznej komunikacji.

Gesty mówią, zanim pojawią się słowa

Warto również obserwować, czy dziecko wykorzystuje gesty.

  • Czy wskazuje palcem?
  • Czy macha na pożegnanie?
  • Czy pokazuje przedmiot, który je zainteresował?
  • Czy wyciąga ręce, gdy chce być wzięte na ręce?

Gesty są ważnym etapem rozwoju komunikacji i często pojawiają się wcześniej, niż słowa. Dlatego dziecko, które mówi niewiele, ale aktywnie wykorzystuje gesty, mimikę i spojrzenie, przekazuje nam zupełnie inną informację niż dziecko, które ma trudność zarówno z mową, jak i komunikacją niewerbalną.

Naprzemienność i naśladowanie też przygotowują do rozmowy

Rozmowa jest wymianą: Ty coś mówisz, ja odpowiadam, potem ponownie przychodzi Twoja kolej. Ten schemat dziecko ćwiczy dużo wcześniej podczas prostych zabaw.

Podaje piłkę, czeka na jej zwrot. Wydaje dźwięk, rodzic go powtarza, a dziecko odpowiada kolejnym. To właśnie jest naprzemienność.

Podobną rolę odgrywa naśladowanie. Dziecko obserwuje mimikę, ruchy i dźwięki drugiej osoby, a następnie próbuje je powtórzyć. W ten sposób uczy się również zachowań komunikacyjnych.

Czy mały zasób słów może oznaczać spektrum autyzmu?

Samo opóźnienie rozwoju mowy nie oznacza spektrum autyzmu. To bardzo ważne, ponieważ rodzice często trafiają do mnie przestraszeni po przeczytaniu w internecie, że dwulatek powinien już mówić określoną liczbę słów.

W diagnostyce spektrum autyzmu nie oceniamy wyłącznie rozwoju językowego. Przyglądamy się również komunikacji społecznej, wzajemności w relacji oraz innym obszarom funkcjonowania dziecka. Dlatego znacznie ważniejszy jest cały profil rozwojowy, niż jedna liczba zapisana w tabeli.

Kiedy warto skonsultować dziecko ze specjalistą?

Jeżeli dziecko mówi niewiele, ale jednocześnie aktywnie szuka kontaktu, wskazuje, pokazuje przedmioty, reaguje na drugiego człowieka i próbuje komunikować swoje potrzeby na różne sposoby, mamy wiele ważnych informacji o rozwijającej się komunikacji.

Nie oznacza to jednak, że opóźnienie mowy należy automatycznie ignorować. Jeśli rozwój języka budzi niepokój, warto go omówić ze specjalistą. Szczególnie uważnie należy przyjrzeć się sytuacji, gdy ograniczonej mowie towarzyszą trudności w innych obszarach komunikacji społecznej, na przykład dziecko rzadko inicjuje kontakt, nie wykorzystuje gestów do komunikowania się lub trudno jest wejść z nim w naprzemienną interakcję.

Wówczas konsultacja pozwala spojrzeć na rozwój całościowo i zdecydować, czy potrzebna jest dalsza diagnostyka.

Nie czekajmy biernie na słowa

Często słyszę od rodziców również: „Poczekamy. Każde dziecko kiedyś zaczyna mówić”. Oczywiście, tempo rozwoju jest indywidualne. Nie oznacza to jednak, że przy wyraźnych trudnościach najlepszą strategią zawsze będzie bierne czekanie.

Jeśli coś niepokoi rodzica, konsultacja nie odbiera dziecku czasu na rozwój. Przeciwnie, pozwala ustalić, czy potrzebuje ono dodatkowego wsparcia i jak można mu je zapewnić.

Jutrzenka o autyzmie – patrz na komunikację

Kiedy dziecko mówi niewiele, spróbuj przez chwilę przestać liczyć słowa. Popatrz, jak dziecko rozmawia z Tobą bez nich. Czy przynosi Ci zabawkę, żeby ją pokazać? Czy wskazuje coś interesującego? Czy szuka Twojej reakcji? Czy odpowiada na Twoje próby kontaktu?

Mowa jest niezwykle ważna, ale komunikacja jest znacznie szersza. Dlatego zamiast pytać wyłącznie: „Ile słów powinno już mówić moje dziecko?”, warto zadać sobie pytanie: „W jaki sposób moje dziecko próbuje dzielić się ze mną swoim światem?”. Odpowiedź może powiedzieć nam o jego rozwoju znacznie więcej, niż sama liczba wypowiadanych słów.

Małgorzata Jutrzenka

Jestem psychologiem, specjalistą spektrum autyzmu i ADHD, a także niezależnym certyfikowanym międzynarodowym trenerem ADOS-2. Od ponad 20 lat pracuję z dziećmi w spektrum autyzmu. Prowadzę Terapeutyczne Przedszkole MC PROGRAM, a także konsultacje psychologiczne dla dzieci i dorosłych. Organizuję kurs diagnozy autyzmu, a dokładniej mówiąc szkolenie ADOS-2, w tym również szkolenie online ADOS-2. Jeśli więc potrzebne jest ci szkolenie diagnozy autyzmu, skontaktuj się ze mną.