Rodzice często z niepokojem obserwują swoje dziecko na placu zabaw lub w przedszkolu. Inne dzieci biegają razem, śmieją się i wymyślają wspólne zabawy, a ich syn lub córka stoi z boku, bawi się samotnie albo wybiera kontakt z jednym, dobrze znanym dzieckiem. W głowie szybko pojawia się pytanie: „Czy to może być spektrum autyzmu?”. 

Jako psycholog, a także specjalistka spektrum autyzmu i ADHD, w swojej pracy często spotykam rodziców, którzy martwią się, że ich dziecko nie chce bawić się z rówieśnikami. Bardzo często okazuje się jednak, że nie wynika to z braku kompetencji społecznych, ale z tego, że grupa jest dla dziecka po prostu zbyt wymagającym środowiskiem.

Samotna zabawa to niekoniecznie trudności społeczne

Jednym z najczęstszych mitów, z jakimi spotykam się w gabinecie, jest przekonanie, że dziecko, które wybiera samotną zabawę, nie potrafi nawiązywać relacji. To zbyt daleko idący wniosek.

Niektóre dzieci po prostu lepiej funkcjonują w spokojniejszych warunkach. Potrzebują więcej czasu, aby oswoić nowe osoby, obserwują otoczenie, zanim dołączą do zabawy, albo najlepiej odnajdują się w kontakcie z jedną, dobrze znaną osobą. To może być element ich temperamentu, a nie sygnał zaburzeń rozwoju.

Grupa to ogromna liczba bodźców

Z perspektywy dorosłego, grupa dzieci wygląda jak świetna okazja do wspólnej zabawy. Dla dziecka może oznaczać coś zupełnie innego.

Jednocześnie pojawiają się:

  • głośne rozmowy,
  • szybkie zmiany sytuacji,
  • intensywny ruch,
  • konieczność reagowania na wiele osób,
  • przewidywanie zachowań innych dzieci.

Układ nerwowy musi przetworzyć ogromną ilość informacji w bardzo krótkim czasie. Dla części dzieci jest to po prostu zbyt obciążające.

Wycofanie – sposób na radzenie sobie z przeciążeniem

Kiedy dziecko odchodzi na bok lub wybiera spokojniejszą aktywność, łatwo uznać, że „nie lubi dzieci”. Tymczasem bardzo często jest to sposób na poradzenie sobie z przeciążeniem.

Wycofanie może oznaczać:

  • „Potrzebuję chwili spokoju”
  • „Jest tu za głośno”
  • „Nie nadążam za tym, co się dzieje”
  • „Najpierw chcę poobserwować”.

Niekoniecznie to brak potrzeby kontaktu, może to być po prostu strategia regulacji.

Co oceniam podczas konsultacji?

Rodzice często pytają mnie: „Czy skoro moje dziecko nie bawi się w grupie, to znaczy, że ma spektrum autyzmu?”. Moja odpowiedź zawsze brzmi: nie oceniam jednego zachowania w oderwaniu od całego obrazu funkcjonowania dziecka.

Podczas konsultacji zwracam uwagę między innymi na to:

  • jak dziecko funkcjonuje w relacji jeden na jeden,
  • czy samo inicjuje kontakt z drugą osobą,
  • jak reaguje na propozycję wspólnej zabawy,
  • czy potrafi podtrzymać interakcję,
  • jak wygląda jego poziom pobudzenia w różnych sytuacjach.

Dopiero połączenie tych obserwacji pozwala zrozumieć, z czego wynikają trudności.

A co, jeśli dziecko jest w spektrum autyzmu?

Dzieci w spektrum autyzmu rzeczywiście mogą mieć trudność z odnalezieniem się w dużej grupie. Nie wynika to jednak z braku potrzeby relacji.

Często jest efektem:

  • przeciążenia sensorycznego,
  • trudności z odczytywaniem sygnałów społecznych,
  • potrzeby większej przewidywalności,
  • szybszego męczenia się intensywnymi kontaktami.

Dlatego wiele z nich dużo lepiej funkcjonuje podczas spokojnych spotkań z jedną osobą, niż w licznej grupie. I to również jest ważna informacja diagnostyczna.

Jak wspierać dziecko?

Zdecydowanie nie wolno zmuszać dziecka do zabawy z dużą grupą. Znacznie skuteczniejsze będzie stopniowe budowanie pozytywnych doświadczeń.

Możesz:

  • organizować spotkania z jednym lub dwójką dzieci,
  • wybierać spokojniejsze miejsca do zabawy,
  • pozwolić dziecku najpierw obserwować grupę,
  • nie wywierać presji na natychmiastowe dołączenie do zabawy.

Poczucie bezpieczeństwa jest najlepszym fundamentem rozwoju kompetencji społecznych.

Jutrzenka o autyzmie – najpierw zrozumienie, potem wnioski

W swojej pracy często przypominam rodzicom, że zachowanie dziecka zawsze ma swoją przyczynę. Samotna zabawa nie musi oznaczać samotności, a wycofanie nie zawsze świadczy o braku kompetencji społecznych. Czasem oznacza, że dziecko potrzebuje spokojniejszych warunków, aby nawiązać kontakt z drugim człowiekiem.

Dlatego zanim zaczniemy szukać diagnozy, spróbujmy odpowiedzieć sobie na inne pytanie: Czy moje dziecko unika ludzi, czy może po prostu chroni się przed nadmiarem bodźców? To subtelna różnica, ale właśnie ona bardzo często pozwala lepiej zrozumieć potrzeby dziecka i dobrać wsparcie, które będzie dla niego naprawdę pomocne.

Małgorzata Jutrzenka

Jestem psychologiem, specjalistą spektrum autyzmu i ADHD, a także niezależnym certyfikowanym międzynarodowym trenerem ADOS-2. Od ponad 20 lat pracuję z dziećmi w spektrum autyzmu. Prowadzę Terapeutyczne Przedszkole MC PROGRAM, a także konsultacje psychologiczne dla dzieci i dorosłych. Organizuję kurs diagnozy autyzmu, a dokładniej mówiąc szkolenie ADOS-2, w tym również szkolenie online ADOS-2. Jeśli więc potrzebne jest ci szkolenie diagnozy autyzmu, skontaktuj się ze mną.