Stoisz przy kasie. Twoje dziecko zaczyna krzyczeć. Czujesz spojrzenia innych ludzi, napięcie rośnie, a w głowie pojawia się jedna myśl: „Dlaczego właśnie teraz?”. Jeśli znasz takie sytuacje – nie jesteś sam. I co ważniejsze: Twoje dziecko najczęściej też nie robi tego „specjalnie”.

O takich zdarzeniach rodzice opowiadają w moim gabinecie dość często. Powtarzam im wówczas: zachowanie dziecka to informacja. Nawet jeśli ta informacja przychodzi w formie krzyku.

Dlaczego sklep jest dla wielu dzieci tak trudnym miejscem?

Dla dorosłego sklep to codzienność, ale dla dziecka może być centrum przeciążenia. W jednym miejscu pojawia się jednocześnie głośna muzyka, jasne światła, dużo ludzi, zapachy, konieczność czekania i mnóstwo atrakcyjnych przedmiotów.

Układ nerwowy dziecka musi przetworzyć ogromną ilość informacji naraz. Co istotne, u dzieci w spektrum autyzmu lub ADHD przeciążenie sensoryczne może pojawiać się szybciej i być bardziej intensywne.

Krzyk nie zawsze oznacza bunt

To ważne zdanie, które chciałabym mocno podkreślić. Krzyk w sklepie nie zawsze jest próbą wymuszenia. Bardzo często jest reakcją na przebodźcowanie, frustrację, zmęczenie, głód, zmianę planu, czy trudność z poradzeniem sobie z emocjami.

Dzieci nie rodzą się z gotową umiejętnością regulacji emocji. Dopiero się jej uczą. A my jesteśmy od tego, żeby im w tym towarzyszyć.

Co zrobić jeszcze przed wyjściem do sklepu?

Najskuteczniejsze strategie zaczynają działać, zanim problem się pojawi.

1. Przygotuj dziecko wcześniej

Proste komunikaty naprawdę pomagają:

  • Jedziemy po mleko i chleb.
  • Kupujemy trzy rzeczy i wracamy.
  • Dzisiaj nie kupujemy zabawek.

Przewidywalność zmniejsza napięcie.

2. Ustal jasne zasady

Dzieci dużo lepiej funkcjonują, gdy wiedzą, czego się spodziewać. Możesz ustalić: jedną rzecz do wyboru, określony czas zakupów, konkretną kolejność działań. I pamiętaj, że zasady działają najlepiej wtedy, gdy pojawiają się przed trudną sytuacją, a nie w jej trakcie.

Co robić, kiedy kryzys już trwa?

To moment najtrudniejszy emocjonalnie – również dla rodzica. Warto wtedy pamiętać o trzech rzeczach.

1. Nazwij emocje

Zamiast: „Przestań krzyczeć”, spróbuj:

  • Widzę, że jesteś zły.
  • Bardzo chciałeś tę zabawkę.
  • To trudne, kiedy słyszysz nie.

Nazwanie emocji pomaga dziecku zacząć je rozumieć.

2. Ogranicz ilość słów

W silnych emocjach mózg dziecka nie przetwarza długich wyjaśnień. Mniej słów działa skuteczniej.

3. Zachowaj spokój

To najtrudniejsze. Ale pamiętaj: kiedy dziecko traci regulację, potrzebuje pożyczyć ją od Ciebie.

A co z oceną innych ludzi?

To część, o której rodzice mówią mi bardzo często – spojrzenia i komentarz bolą. Ale warto pamiętać, że przypadkowi ludzie widzą kilkanaście sekund sytuacji. Ty widzisz całe dziecko.

Ich ocena nie jest więc diagnozą Twojego rodzicielstwa.

Jutrzenka o autyzmie – krzyk to komunikat

W swojej pracy nie uczę rodziców, jak „wyeliminować trudne zachowania”. Uczę, jak je rozumieć. Podejście do dzieci zmienia się wówczas, gdy zaczynamy patrzeć na zachowanie dziecka jak na komunikat.

Warto pamiętać, że krzyk nie zawsze oznacza bunt. Czasem oznacza: „Nie umiem sobie poradzić” i „Potrzebuję pomocy”. Dziecko w trudnych sytuacjach najbardziej potrzebuje dorosłego, który nie odpowie krzykiem.

Małgorzata Jutrzenka

Jestem psychologiem, specjalistą spektrum autyzmu i ADHD, a także niezależnym certyfikowanym międzynarodowym trenerem ADOS-2. Od ponad 20 lat pracuję z dziećmi w spektrum autyzmu. Prowadzę Terapeutyczne Przedszkole MC PROGRAM, a także konsultacje psychologiczne dla dzieci i dorosłych. Organizuję kurs diagnozy autyzmu, a dokładniej mówiąc szkolenie ADOS-2, w tym również szkolenie online ADOS-2. Jeśli więc potrzebne jest ci szkolenie diagnozy autyzmu, skontaktuj się ze mną.