Piłeczki do ściskania, słuchawki wygłuszające, koce obciążeniowe… Dla jednych to modne gadżety, a dla innych realne wsparcie w codziennym funkcjonowaniu dziecka. Jak jest naprawdę i czy sensoryczne akcesoria mają sens?

Rodzice dla swojego dziecka zrobią naprawdę dużo, dlatego gdy tylko mogą, kupują akcesoria i korzystają z każdej możliwości, by usprawnić terapię dziecka w spektrum autyzmu. Ale czy to faktycznie działa? A może to tylko chwilowa moda?

Odpowiedź brzmi: to zależy. Ale w wielu przypadkach, akcesoria są nieocenioną pomocą terapeutyczną.

Dlaczego dzieci w spektrum potrzebują wsparcia sensorycznego?

Dzieci w spektrum autyzmu często inaczej odbierają bodźce z otoczenia. Dźwięki, światło, zapachy czy dotyk mogą być dla nich znacznie bardziej intensywne, niż dla osób neurotypowych.

To, co dla dorosłego jest neutralne, jak hałas w sklepie czy światło w klasie, dla dziecka może być przytłaczające.

Jego układ nerwowy nie zawsze radzi sobie z filtrowaniem bodźców. Efektem jest:

  • napięcie,
  • rozdrażnienie,
  • trudności z koncentracją,
  • wycofanie lub przeciwnie – nadmierna reakcja.

Wtedy właśnie ma zastosowanie wsparcie sensoryczne.

Jak działają akcesoria sensoryczne?

Pomoce sensoryczne nie są zwykłymi zabawkami, których celem jest zajęcie czasu dziecka. Ich główną funkcją jest regulacja układu nerwowego.

W zależności od potrzeb dziecka mogą:

  • wyciszać (np. słuchawki wygłuszające),
  • redukować napięcie (np. piłeczki do ściskania),
  • dawać poczucie bezpieczeństwa (np. koce obciążeniowe),
  • pomagać w skupieniu (np. drobne przedmioty manipulacyjne).

Dla wielu dzieci jest to więc realne narzędzie radzenia sobie z codziennością.

Kiedy mają sens, a kiedy nie?

W tym przypadku ma zastosowanie zasada, którą zawsze powtarzam: nie istnieje jedno uniwersalne rozwiązanie. To, co działa u jednego dziecka, u innego może nie mieć żadnego znaczenia. Dlatego:

  • dobieraj akcesoria indywidualnie,
  • obserwuj reakcje dziecka,
  • nie kieruj się wyłącznie popularnością danego produktu.

Sensoryczne wsparcie ma sens wtedy, gdy odpowiada na konkretną potrzebę, a nie wtedy, gdy jest „polecane w internecie”.

Gadżet czy realne wsparcie?

To, co często widzę w gabinecie, to dwa skrajne podejścia rodziców. Pierwsze: kupowanie wszystkiego „na zapas”, bez refleksji. Drugie: całkowite odrzucenie takich rozwiązań, jako zbędnych.

A prawda leży pośrodku. Pomoce sensoryczne mogą być bardzo skuteczne, jeśli są:

  • dobrze dobrane,
  • wprowadzone świadomie,
  • używane w konkretnych sytuacjach.

Na przykład:

  • w szkole – aby ograniczyć przeciążenie,
  • w podróży – aby zmniejszyć stres,
  • w domu – jako element regulacji emocji.

Jutrzenka o autyzmie – praktycznie, nie modnie

W swojej pracy zawsze staram się oddzielać modę od realnego wsparcia. Sensoryczne akcesoria nie są rozwiązaniem wszystkich trudności, ale mogą być bardzo ważnym elementem codziennego funkcjonowania dziecka w spektrum autyzmu.

Na pewno nie chodzi tu o to, żeby „wyposażyć dziecko w gadżety”, lecz o to, żeby zrozumieć jego potrzeby i odpowiedzieć na nie mądrze. Zdecydowanie, dla wielu dzieci w spektrum to nie są dodatki, ale most do spokojniejszego, bardziej przewidywalnego świata.

Rodzice na pewno to wiedzą – kiedy dziecko czuje ulgę, zaczyna lepiej funkcjonować. I właśnie o to w tym wszystkim chodzi.

Małgorzata Jutrzenka

Jestem psychologiem, specjalistą spektrum autyzmu i ADHD, a także niezależnym certyfikowanym międzynarodowym trenerem ADOS-2. Od ponad 20 lat pracuję z dziećmi w spektrum autyzmu. Prowadzę Terapeutyczne Przedszkole MC PROGRAM, a także konsultacje psychologiczne dla dzieci i dorosłych. Organizuję kurs diagnozy autyzmu, a dokładniej mówiąc szkolenie ADOS-2, w tym również szkolenie online ADOS-2. Jeśli więc potrzebne jest ci szkolenie diagnozy autyzmu, skontaktuj się ze mną.