Dlaczego specjalista, który ma doświadczenie w diagnozie, decyduje się uczyć innych? W odpowiedzi – wbrew pozorom – nie chodzi o karierę, ani o rozwój zawodowy. Powodem są dzieci, które potrzebują być zauważone odpowiednio wcześnie.
Jestem psychologiem oraz Certyfikowanym Niezależnym Międzynarodowym Trenerem ADOS-2. Diagnoza spektrum autyzmu to moja codzienna praca. Ale z czasem zrozumiałam, że sama diagnoza to za mało.
Diagnoza to również odpowiedzialność
Przez lata pracy nauczyłam się rozpoznawać nawet subtelne sygnały, które mogą wskazywać na spektrum autyzmu. To nie zawsze są oczywiste objawy. Często są to drobne różnice w komunikacji, relacjach, sposobie reagowania. I właśnie te „małe rzeczy” decydują o tym, czy dziecko zostanie zauważone na czas.
W diagnozie nie chodzi o szybkie etykiety, lecz o zrozumienie. A to z kolei wymaga wiedzy i doświadczenia.
Dlaczego dzielę się tą wiedzą?
Bo jedno dziecko, które otrzyma pomoc wcześniej, to ogromna zmiana w jego życiu.
Z czasem zaczęłam widzieć to coraz wyraźniej: problemem nie jest brak narzędzi. Ogromnym problemem jest brak wystarczającej liczby osób, które potrafią z nich dobrze korzystać.
Dlatego zaczęłam szkolić:
- psychologów,
- pedagogów,
- terapeutów,
- lekarzy,
- a także rodziców.
Chcę, żeby więcej osób potrafiło patrzeć uważnie. Żeby rozumiało, jak różnorodne może być spektrum autyzmu i jak łatwo przeoczyć jego mniej oczywiste formy. No i jak ważne jest wczesne rozpoznanie.
Czas w diagnozie ma ogromne znaczenie
Im wcześniej dziecko otrzyma właściwe wsparcie, tym większa szansa na:
- lepszy rozwój komunikacji,
- większe poczucie bezpieczeństwa,
- łatwiejsze funkcjonowanie w relacjach i codzienności.
Zbyt późna diagnoza to często lata niezrozumienia, zarówno dla dziecka, jak i dla jego otoczenia.
Dlatego tak ważne jest, aby osoby pracujące z dziećmi potrafiły rozpoznawać sygnały i wiedziały, kiedy skierować na pogłębioną diagnozę autyzmu.
Uczę łączenia faktów
Na szkoleniach nie skupiam się wyłącznie na pojedynczych objawach. Uczę, jak widzieć całość.
Jak łączyć zachowania w spójny obraz, analizować kontekst, odróżniać trudność rozwojową od chwilowej reakcji, rozumieć różne oblicza spektrum autyzmu.
Dzięki mojemu doświadczeniu wiem, że diagnoza to nie lista punktów, lecz proces myślenia.
Jutrzenka o autyzmie – więcej uważnych specjalistów, więcej zrozumianych dzieci
To, co mnie napędza, jest bardzo proste. Jeśli więcej osób będzie potrafiło rozpoznawać spektrum autyzmu, więcej dzieci otrzyma pomoc na czas. A to oznacza mniej frustracji, mniej niezrozumienia, więcej wsparcia, no i więcej spokoju dla dziecka i jego rodziny.
Dlatego uczę. Bo wiem, że to realnie zmienia życie dzieci. I to jest dla mnie najważniejsze.
Małgorzata Jutrzenka


