Złość dziecka potrafi być trudna. Krzyk, tupanie, rzucanie zabawkami czy płacz często sprawiają, że sami zaczynamy odczuwać napięcie. W takich chwilach łatwo powiedzieć: „Uspokój się”, „Nie przesadzaj” albo „Nie masz o co się złościć”. Tymczasem właśnie wtedy dziecko najbardziej potrzebuje dorosłego, który pomoże mu zrozumieć to, co dzieje się w jego emocjach.

Rodzice często przychodzą do mnie po radę, co zrobić kiedy dziecko się złości. A ja przypominam im, że złość nie jest problemem, który trzeba wyeliminować. Jest naturalną emocją i ważnym sygnałem, że dziecko mierzy się z czymś trudnym. Naszym zadaniem nie jest zatrzymanie złości, ale nauczenie dziecka, jak bezpiecznie ją przeżywać i wyrażać.

Złość nie jest „złą” emocją

Wiele osób dorastało w przekonaniu, że złość jest czymś niewłaściwym. Tymczasem z psychologicznego punktu widzenia pełni bardzo ważną funkcję.

Informuje nas, że:

  • zostały przekroczone nasze granice,
  • coś jest dla nas niesprawiedliwe,
  • jesteśmy zmęczeni lub przeciążeni,
  • jakaś potrzeba nie została zaspokojona.

Dzieci odczuwają złość dokładnie tak samo, jak dorośli. Różnica polega na tym, że ich mózg dopiero uczy się regulować emocje.

Dziecko nie rodzi się z umiejętnością regulacji emocji

To jedna z najważniejszych rzeczy, o których warto pamiętać. Małe dziecko nie wie jeszcze jak nazwać to, co czuje, jak się uspokoić, czy jak poradzić sobie z narastającym napięciem. Tych umiejętności uczy się stopniowo, obserwując dorosłych i korzystając z ich wsparcia.

Dlatego zamiast oczekiwać, że dziecko „poradzi sobie samo”, warto pokazać mu, jak można przejść przez trudne emocje.

Zacznij od nazwania emocji

Pierwszym krokiem nie jest szukanie rozwiązania, lecz… zauważenie dziecka. Proste zdania, takie jak: „Widzę, że jesteś zły”, „To naprawdę Cię zdenerwowało” albo „Rozumiem, że teraz jest Ci trudno”, pomagają dziecku zrozumieć, co właśnie przeżywa.

Oczywiście, to nie oznacza zgody na każde zachowanie, lecz jedynie akceptację emocji. Bo przecież emocje są naturalne. To sposób ich wyrażania wymaga nauki.

Pokaż dziecku, jak może się wyciszyć

Kiedy napięcie zaczyna opadać, można zaproponować dziecku proste sposoby regulacji emocji.

Wiele dzieci dobrze reaguje na:

  • spokojne dmuchanie, jak przy zdmuchiwaniu świeczki,
  • liczenie do dziesięciu,
  • rysowanie swoich emocji,
  • ściskanie poduszki lub ulubionego pluszaka,
  • kilka głębokich oddechów razem z rodzicem.

Musimy pamiętać, że nie każde rozwiązanie sprawdzi się u każdego dziecka, dlatego warto wspólnie odkrywać, co daje mu poczucie bezpieczeństwa i pomaga odzyskać równowagę.

Złość w spektrum autyzmu

U dzieci w spektrum autyzmu wybuch złości nie zawsze wynika z samej sytuacji. Często jest efektem narastającego przeciążenia sensorycznego lub emocjonalnego. Hałas, zmiana planów, zbyt duża liczba bodźców czy trudność w komunikacji mogą sprawić, że układ nerwowy dziecka przestaje radzić sobie z napięciem.

Dlatego zamiast pytać: „Dlaczego znowu się złościsz?”, warto zastanowić się co mogło doprowadzić do tego, że emocje stały się tak silne. Taka zmiana perspektywy bardzo często prowadzi do lepszego zrozumienia dziecka.

Najważniejsze narzędzie? Twój spokój

Dzieci uczą się regulacji emocji przede wszystkim poprzez obserwację dorosłych. Jeżeli w trudnej sytuacji zachowujemy spokój, mówimy spokojnym głosem i pokazujemy, że emocje można przeżywać bez krzyku czy agresji, dziecko stopniowo uczy się tego samego.

Nie oznacza to, że rodzic zawsze będzie spokojny. To niemożliwe, bo przecież każdy z nas ma gorsze dni. Ważne jednak, by pamiętać, że w chwili silnych emocji dziecko potrzebuje przede wszystkim naszej obecności, a nie perfekcji.

Jutrzenka o autyzmie – dziecko potrzebuje bezpiecznej kotwicy

Co poradziłam rodzicom, którzy martwili się o emocje swojego dziecka? Powiedziałam im, że w czasie wybuchu złości nie muszą mieć gotowych odpowiedzi. Najważniejsze jest to, by byli obok. 

Dziecko nie zapamięta wszystkich rad, które usłyszy. Zapamięta natomiast, czy w najtrudniejszym momencie miało przy sobie dorosłego, który zachował spokój i dał mu poczucie bezpieczeństwa. To właśnie wtedy uczymy dzieci najważniejszej umiejętności – że nawet bardzo silne emocje można przeżyć, nazwać i stopniowo odzyskać nad nimi kontrolę. A to jedna z najcenniejszych lekcji, jakie możemy im przekazać.

Małgorzata Jutrzenka

Jestem psychologiem, specjalistą spektrum autyzmu i ADHD, a także niezależnym certyfikowanym międzynarodowym trenerem ADOS-2. Od ponad 20 lat pracuję z dziećmi w spektrum autyzmu. Prowadzę Terapeutyczne Przedszkole MC PROGRAM, a także konsultacje psychologiczne dla dzieci i dorosłych. Organizuję kurs diagnozy autyzmu, a dokładniej mówiąc szkolenie ADOS-2, w tym również szkolenie online ADOS-2. Jeśli więc potrzebne jest ci szkolenie diagnozy autyzmu, skontaktuj się ze mną.