Nie uczę z podręczników – uczę z praktyki. Jako psycholog, specjalistka spektrum autyzmu i ADHD oraz Międzynarodowy Niezależny Certyfikowany Trener ADOS-2 z ponad 25-letnim stażem dobrze wiem, że teoria bez doświadczenia nie przygotowuje do realnej pracy diagnostycznej.
Kiedy ktoś pyta mnie, dlaczego moje szkolenie ADOS-2 wygląda inaczej, niż wiele innych kursów, odpowiadam wprost: bo uczę tak, jak sama pracuję w gabinecie.
ADOS-2 to nie prezentacja w PowerPoincie
Wielu specjalistów przychodzi na szkolenie z poczuciem, że muszą „opanować narzędzie”. I rzeczywiście – struktura, procedura, kodowanie są ważne. Ale to dopiero początek.
W diagnozie autyzmu nie wystarczy uzupełnić punkty w protokole. Trzeba rozumieć:
- co naprawdę oznacza dane zachowanie,
- jak odróżnić trudność rozwojową od reakcji sytuacyjnej,
- kiedy wynik wymaga pogłębionej analizy.
Dlatego na moich szkoleniach nie ma suchej teorii, oderwanej od praktyki.
Pracujemy na realnych sytuacjach
W trakcie szkolenia analizujemy prawdziwe nagrania, rozkładamy na czynniki pierwsze konkretne przypadki, a także zadajemy pytania, które pojawiają się w gabinecie, a nie tylko w podręczniku.
Uczestnicy uczą się krok po kroku:
- jak prowadzić obserwację zgodnie z protokołem ADOS-2,
- jak maksymalnie wykorzystywać proces obserwacji, by uzyskać jak najwięcej danych
- jak interpretować dane zachowanie zgodnie z protokołem ADOS-2 i dokonywać rzetelnych ocen
- jak sporządzać raport z obserwacji i przekazywać go rodzicom i/lub osobie badanej
- jak wykorzystywać wyniki uzyskane w badaniu ADOS-2 w procesie pełnej diagnozy klinicznej
Pokazuję, jak wygląda proces myślenia diagnostycznego. Bo dobra diagnoza autyzmu zaczyna się w głowie specjalisty, a nie w arkuszu wyników.
Doświadczenie z gabinetu, nie tylko z literatury
To co jest ważne dla uczestników moich szkoleń – dzielę się swoim doświadczeniem z pracy z dziećmi i rodzinami. Mówię o sytuacjach trudnych, niejednoznacznych, wymagających uważności. O momentach, w których łatwo o pochopny wniosek – i o tym, jak go uniknąć.
Właśnie to sprawia, że uczestnicy po szkoleniu mówią: „Czuję się pewniej”, „Teraz wiem, na co patrzeć”, „To zmieniło mój sposób myślenia o diagnozie”.
Dla mnie to właśnie jest największa wartość – nie certyfikat na ścianie, ale realna zmiana jakości pracy specjalisty.
Uczę odpowiedzialności, a nie rutyny
W pracy z dzieckiem w spektrum autyzmu nie ma miejsca na automatyzm. Każde zachowanie trzeba osadzić w kontekście – emocjonalnym, rozwojowym, środowiskowym.
Dlatego podczas szkolenia ADOS-2 podkreślam: to nie narzędzie diagnozuje. Diagnozuje człowiek, który potrafi zintegrować dane, obserwację i wiedzę.
Jeśli chcesz uczyć się praktycznie, a nie tylko teoretycznie, warto wybierać szkolenia, które przygotowują do realnych sytuacji w gabinecie. Takich, w których po drugiej stronie siedzi dziecko i rodzina, a nie test i tabela punktowa.
Jutrzenka o autyzmie to uważność, konkret i odpowiedzialność. I dokładnie tego uczę na swoich szkoleniach.


